"Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas, gdy niczego w zamian nie oczekujesz" Antoine de Saint-Exupery
poniedziałek, 20 maja 2013
piątek, 10 maja 2013
Och poczuć się!!!
Och, jak chciałabym się poczuć seksowna jak Piggy! Okrąglutka, w nosie mająca swoją wagę, figurę i cellulitis, tryskająca seksapilem, powłóczyste spojrzenie.... Hmmm sama kobiecość.
Póki co przy szale meblowo-komunijnym pozostaje mi noszenie koszulki z wizerunkiem słodkiej Miss Piggy
Pozdrawiam piątkowo!
P.S. Nie wagi jej zazdroszczę, ale tego, że swoją ma w nosie (sporym zresztą).
Póki co przy szale meblowo-komunijnym pozostaje mi noszenie koszulki z wizerunkiem słodkiej Miss Piggy
Pozdrawiam piątkowo!
P.S. Nie wagi jej zazdroszczę, ale tego, że swoją ma w nosie (sporym zresztą).
czwartek, 9 maja 2013
Jedna zmiana, ale jaki efekt!!!
Pomalowałam wiatrołap. Jeszcze w kwietniu był zielony:
a teraz wygląda mniej więcej tak:
Kolor jest ciut inny niż miał wyjść ale trudno. Tak naprawdę wszystko zależy od światła.
Kiedy zapalę lampę, to wygląda to tak:
A tu lampa, tzn żyrandol
I w toalecie strzeliłam jeszcze półeczkę.
Tak wyglądało przed:
A tak wygląda po
Ponieważ nadal muszę, bo "się duszę" to uciekam do działania. Lada dzień Pierwsza Komunia córeczki.
Pozdrawiam!
środa, 17 kwietnia 2013
śniło mi się
Śniło mi się, że wróciłam do pracy. Tej zawodowej. To z jednej strony miał być przyjemny sen. W biurze wszystko czyste, na swoim miejscu, koleżanki eleganckie, buciki, torebeczki i torebunie... W tej pracy nie robiłam zupełnie nic. Czekałam aż czas "pracy" się skończy i zaczynałam się denerwować, kto odbierze dzieci, co z ich zajęciami, że tyle rzeczy wokół się nich dzieje, a ja siedzę i w zasadzie czekam, wychodzę na "lanczyk", czas się wlecze i nic się nie dzieje. Tak było w koło. Dziwny sen. Myślę, ze był odpowiedzią na moje "tęsknoty" za wyjściem z domu. Dał mi odpowiedź na to, że nie odnalazłabym się w tamtym, dawnym życiu. Bo moje życie, to aktualnie przede wszystkim bycie matką.
Dobrego dnia!!!
![]() |
| żródło |
Subskrybuj:
Posty (Atom)
